Urodziłem się w Wałbrzychu i tam miałem chrzest. Gdy skończyłem dwa latka, moja mama, przeprowadziła się z moim tatą, do Giżycka i mieszkaliśmy róóóóóóżnie. Raz na Królowej Jadwigi, Raz na Moniuszki, raz na Westerplatte i wkoncu na XXX-lecia I tu mieszkam bardzo dlugo.Interesuje się Sportem, ale głownie na bramkach w kaaaażdej grze (pamietm jak sie wkurzyłem, jak zaczeli na mnie wrzeszczec, jak przepuszczalem klasy 5 sportowej strzały, Co sie działo. Wsadzili na bude, takiego Suska co niby lepiej bronił a poprostu mial farta Słupek, Poprzeczka, Nie trafiony). Wróce do 1 klasy. Tam mialem kolege, co sie nazywal Wasil. to nie był mój jedyny kolega. Jeszcze Lewkowicz, którego teraz tak nienaaaaaawidze, bym go ZABIŁ, BO ON ZE MNIE ROBIŁ DURNIA I PRÓBOWAŁ BYC SMIESZNYM KOSZTEM MOIM. NIENAWIDZE GO I WIĘCEJ O NIM NIE PISZE. Chodziliśmy do koscioła, bawiliśmy sie aż do wakacji. Nie pamiętam kto zaczoł, ale wiem że potem mu w plery przywaliłem piłką do koszykówy i tak sie wk****ł i się zaczoł bic (to chyba ja zaczęłem nie wiem) ja potem za wszelką cene chcialem go zabic. Ale już było- minęło. Co sie stanie, to sie nie odztanie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz